Popkultura Lifestyle Pieniądze
W tym wpisie zrecenzuję książkę, która jest często wymieniana wśród polecanych przez różnych propagatorów przedsiębiorczego stylu życia. Książkę, która została okrzyknięta klasykiem w rozwoju osobistym.
Nie lubię tego określenia – rozwój osobisty. Mimo, że to coś naprawdę ważnego i dotykającego tak szerokich zagadnień jak nasz rozwój kulturowy, duchowy czy nabywanie nowych umiejętności. W dzisiejszych czasach przez pewną grupę coachów stało się określeniem o negatywnych konotacjach. Jednakże nie o nazewnictwie miałem pisać. „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” to książka, którą Dale Carnegie wydał w 1936 roku, więc można by podejrzewać, iż treści w niej zawarte stały się przestarzałe i nieaktualne. Nic bardziej mylnego, jak ma w zwyczaju podkreślać Pan Kotarski. Fakt jest taki, że pewne historie przytaczane przez autora jako potwierdzenia jego tez są już reliktem przeszłości, ale same rady jakie daje już nie. Kolejnym faktem jest, iż książka która nominalnie w wersji jakiej ją czytałem posiada nieco ponad trzysta stron, mogła być zapewne zamknięta w kilkudziesięciu i nadal miałaby ten sam przekaz. Jednakże moim zdaniem to naprawdę niewielkie minusy w porównaniu do korzyści jakie z tej lektury można wyciągnąć. Jak wspominałem wyżej książka jest niejako klasykiem i jest często polecana dlatego też nie mogłem przejść obok niej obojętnie. Na szczęście nie rzuciłem się na nią od razu po zakupie z hura optymizmem, że zmieni moje życie 🙂 Przeleżała klika miesięcy na półce i czekała na swoją kolej. Myślę, że dzięki temu też mój odbiór tego dzieła jest pozytywny.
Po zakończeniu lektury przeczytałem kilkanaście opinii w internecie na temat tej pozycji i byłem zaskoczony. „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” tych ludzi mocno spolaryzowało 🙂 Jedni czytelnicy byli „oświeceni” książką Dale’a Carnegie, a drudzy wyklinali nad zmarnowanym czasem. Cóż… nie wiem skąd taki optymizm u pierwszych, a do drugich się odniosę. Argumenty jakie podnoszą to, iż książka jest skierowana do handlowców i uczy manipulowania ludźmi. Tutaj muszę przyznać, że w pierwszym momencie jak przeczytałem tę opinię to byłem zaskoczony. Gdzie te osoby znalazły taki przekaz. Owszem w książce są pokazane techniki jak komunikować w sposób jak najmniej konfrontacyjny i skierowany na możliwie jak najlepsze zakończenie. Jednakże to czy ktoś takie techniki wykorzystuje do manipulacji i uzyskania korzyści nie zważając na dobro innych czy do po prostu lepszych kontaktów społecznych to tylko i wyłącznie kwestia nastawienia danego człowieka. Do tego dochodzi argument o tym, że książka nie daje rad na temat realnego zjednywania ludzi, a tworzenia maski do robienia tego. Ciężko jest mi się z tym zgodzić, ponieważ sam autor niejednokrotnie zaznacza, że najważniejsze w skuteczności tych zabiegów jest po postu szczerość i dobre intencje. Stąd moje wnioski, iż wiele osób podnoszących takie argumenty to osoby, które podeszły do tej książki od razu z negatywnym nastawieniem i są to osoby, które rozwój osobisty kojarzą tylko i wyłącznie przez pryzmat powyżej wspomnianych coachów, którzy skupiają się na zarabianiu na naiwności swoich słuchaczy. Głównym problemem tej książki jak wielu poradników czy opracowań jest powtarzanie pewnych założeń w ciągu lektury. Przypuszczam, że ma to na celu utrwalenie tych założeń w pamięci czytelnika, jednakże kiedy robi się to zbyt często lub zbyt szybko w treści to razi i tutaj mamy kilkukrotnie z tym do czynienia. Poza tym i niektórymi przeterminowanymi historiami raczej nie ma się do czego przyczepić. „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” Dale Carnegie to książka, która nastraja pozytywnie. Nie przedstawia nic tajemniczego, a jedynie przypomina o tym w jaki sposób dobrze odnajdywać się w społeczeństwie i mniejszych grupach/zespołach. Nie jest to książka, która z osoby aspołecznej zrobi najbardziej towarzyską osobę w okolicy, ale na pewno da jej jakieś impulsy i przedstawi pewne sposoby jak komunikować się w chwilach kiedy będzie chciała to zrobić.
Dlatego polecam przeczytać sobie tę książkę i skonfrontować się z moją opinią i opinią osób, które negatywnie do tej książki podeszły. Należy jednak to zrobić z czystą głową i bez napompowanego balonika pozytywnych recenzji tej książki. Dzieło Dale’a Carnegie należy do tych, w których duży wkład leży po stronie czytelnika, tego jak odbierze pewne rady oraz tego jak i czy w ogóle zamierza je wykorzystać. Z mojej strony ocena 7,5/10. Czasu na przeczytanie tej książki nie potrzeba dużo, więc nawet jeżeli ostatecznie stwierdzisz, że nie była skierowana do Ciebie, to raczej nie stracisz wiele 🙂