Popkultura Lifestyle Pieniądze
Jeżeli jesteś na początku swojej drogi z finansami osobistymi lub chcesz sobie odświeżyć wiedzę odnośnie podstaw to „Finansowy Ninja” jest dla Ciebie. Poradnik popełniony przez Michała Szafrańskiego dotyka wszystkich ważnych aspektów finansów osobistych, ale tłumaczy bardziej podstawy niż specyfiki tychże aspektów. Odpowiednie nastawienie oraz ta książka to dobry pierwszy krok do poukładania sobie swoich pieniędzy lub strategii do zdobycia i utrzymania ich przy sobie.
Kim jest autor książki? Michał Szafrański to bloger. Jego blog jakoszczedzacpieniadze.pl jest chyba największym blogiem dotyczącym oszczędzania w polskim internecie. Mimo, że Michał nie ma formalnego wykształcenia w zakresie finansów czy ekonomii moim zdaniem zasłużył sobie na postrzeganie go jako eksperta w dziedzinie oszczędzania. Wszystko to dzięki jego wiedzy praktycznej w tym temacie.
Książka dzieli się na cztery podstawowe segmenty, które mają pomóc Ci zrozumieć podstawy – oszczędzanie, zarabianie, optymalizacja podatkowa oraz inwestowanie. Szafrański skupia się głównie na segmencie pierwszym czyli oszczędzaniu. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie po jej przeczytaniu. Nie jest to wada tej książki, a raczej zaleta. Dzięki temu nie jest ona bardzo obszerna i tym samym nie odstrasza świeżych adeptów szkoły panowania nad swoimi finansami. Do książki miałem w sumie dwa podejścia, za pierwszym razem nie byłem mentalnie gotowy na zmiany w swoich finansach. Za drugim pochłonąłem ją bardzo szybko – tutaj widać jak ważne jest nastawienie. Dobrze się czyta, jest bogata w klarowne przykłady dzięki czemu łatwo zrozumieć opisaną teorię. Szafrański daje Ci wędkę, a nie rybę. Co prawda ta wędka jest nieskomplikowana, ale sprawi że nie umrzesz z głodu i będziesz mógł się skupić na tym, żeby tę wędkę udoskonalić. Dla mnie „Finansowowy Ninja” był pierwszą książką związaną z finansami osobistymi, którą przeczytałem i myślę, że nie mogłem trafić lepiej. Dużo zmieniła w moim życiu, otworzyła mi oczy w temacie skutecznego oszczędzania pieniędzy. Dzięki niej odnalazłem cele i wartości oszczędzania pieniędzy oraz pozwoliła mi poukładać to w swojej głowie. Nie zgadzam się co prawda, ze wszystkimi sugestiami autora jeden do jeden, ale to nie zmienia faktu, że jest to dzieło bardzo wartościowe.
Krótko na koniec jest to vademecum finansów osobistych. Najlepiej przeczytać ją jak najszybciej – szczerze mówiąc chciałbym dostać taką książkę na początku szkoły średniej. Niemniej jednak nigdy nie jest za późno, żeby zrobić porządki! Pozycja obowiązkowa w biblioteczce – moja ocena 8/10.
spoko
Dzięki Andrzej 🙂