Nowy Rok – Nowy Ja

Każdy z nas przynajmniej raz w swoim życiu uległ pokusie stworzenia postanowień noworocznych. Nie uwierzę, jeśli ktoś zaprzeczy 🙂 Ale z tego co można zauważyć większość z nas robi to raczej niechlujnie – ba nawet bardzo często już przed postanowieniami podchodzimy do nich jak do corocznego fiaska.

Nie ma co lukrować historii moich postanowień noworocznych. Wyglądała ona praktycznie tak samo jak opisana wyżej. Zakładałem sobie coś do wykonania w tym roku, cele do osiągnięcia i już w trakcie ich wyznaczania znałem ich los. Później zmieniało się to w stan faktyczny i na koniec piękna faza wynajdowania usprawiedliwień dlaczego do tego doszło. Może taki jest los zmuszania się do określania górnolotnych celów w ramach czasowych jakimi jest rok – mam nadzieję, że nie.

Kilka dni temu przesłuchałem podcast Biznes 2.0 Maćka Wieczorka odcinek właśnie poświęcony spełnianiu celów noworocznych. Stwierdził on, że szansa spełnienia naszych celów na nowy rok dzięki pewnym technikom i oczywiście samozaparciu może podnieść skuteczność ich realizacji do nawet 50%. Pewnie ktoś mógłby sobie pomyśleć, że połowa spełnionych celów to mało, ale jak przytacza Maciek istnieje statystyka wedle której większość z nas przepisuje swoje zeszłoroczne cele przez około 10 lat. Wyobrażasz to sobie? Dekada przepisywania co roku tych samych niezrealizowanych celów. Jak na to spojrzymy z tej strony to 50% realizowane co roku to wynik wręcz kosmiczny. Zmierzam do tego, że w tym roku postanowiłem przetestować tricki, o których opowiadał w swoim podcaście Maciek. Według niego nasze cele przede wszystkim powinny zostać zapisane – w tym przypadku nie widzę innej opcji, gdyż miałem trochę celów np. w zeszłym roku tylko i wyłącznie w swojej głowie i z czasem one się rozmyły, a o części zapomniałem. Dalej powinny być one mierzalne np. trening siłowy trzy razy w tygodniu – łatwo jest to zweryfikować patrząc na cele roczne tygodniowo, miesięcznie, kwartalnie i na koniec w ujęciu rocznym. Następnie nasze cele powinny być pozytywne i powinny być zapisane w czasie teraźniejszym w pierwszej osobie. Na koniec cele powinny być motywujące, a nie nierealne. Czyli cele muszą być ambitne, żeby nie dało się ich zrealizować tylko i wyłącznie w pierwszym tygodniu roku, ale też nie powinny to być cele których nie będziemy w stanie w danym roku na pewno zrealizować.

Tak więc w tym roku rzuciłem rękawicę swoim postanowieniom noworocznym z roku poprzedniego oraz nowym i spisałem je w takich kategoriach: zdrowie, rodzina, żona (bez dzieci), dzieci (bez żony), praca, hobby, finanse oraz podkategoria do finansów – inwestowanie. Swoją listę będę jeszcze dopracowywał, ale mam już rdzenie i najważniejsze z celów, które chciałbym osiągnąć w tym roku. Jestem niezmiernie ciekaw co z tego wyjdzie na koniec 2022 roku. Niewątpliwie jeżeli spełnię cel na ten rok i regularnie będę tutaj umieszczał posty i projekt ten nie upadnie to zrobię podsumowanie ze swoich celów na rok 2022 i jaką skutecznością w ich realizacji się wykazałem w obecnym roku.

Na koniec zachęcam Cię, żebyś podjął to wyzwanie razem ze mną. Spróbował zawalczyć ze swoimi postanowieniami noworocznymi. Z chęcią dowiem się czy zmierzysz się ze sobą w tym roku i mam nadzieję, że na koniec razem będziemy mogli się podzielić tutaj naprawdę dobrymi wynikami 🙂

OGŁOSZENIA PARAFIALNE: Mimo, że jestem zdeterminowany do tego, żeby pojawiał się na blogu przynajmniej jeden post na dwa tygodnie (lub jeszcze częściej). To muszę Cię ostrzec, że w pierwszym kwartale tego roku posty mogą pojawiać się rzadziej i nieregularnie z racji pojawienia się lada moment nowej istotki na tym świecie. Blog jak widać jest w fazie BETA i wiele rzeczy jest do poprawy lub w ogóle stworzenia tak liczę na Twoją wyrozumiałość w tym temacie i jeżeli już się nim zainteresowałeś, to że zostaniesz zemną na dłużej mimo tych niedogodności 🙂

2 thoughts on “Nowy Rok – Nowy Ja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Ci się również spodobać