Niezniszczalny serwis społecznościowy

Ostatnio naszła mnie pewna myśl na temat tego jak media społecznościowe, które wchodziły do gry kiedy byłem jeszcze bardzo młody zdążyły już powymierać lub pojawiają się już pierwsze oznaki, że ich dni są już policzone.

Mieliśmy co prawda tylko na naszym podwórku, popularną jak na tamte czasy – nasząklasę. Po pewnym czasie z zachodu przyszedł starszy i znacznie większy brat facebook, który swoim rozbudowaniem i przystosowaniem dla użytkownika zaczął naszą klasę uśmiercać (oczywiście to spore uproszczenie, bo było wiele składowych upadku nk) – stan podtrzymania funkcji życiowych trwał długo, bo oficjalny akt zgonu naszejklasy wypisany jest na 27 lipca 2021 roku.

Starszy brat też zaczyna mieć swoje problemy i nie mówię tutaj o całej firmie Meta, która jest właścicielem facebooka, a tylko i wyłącznie o serwisie. Moim zdaniem nie ma on już na siebie pomysłu i stał się jednym wielkim słupem reklamowym. Sam po sobie wiem, że loguję się na facebooka tylko służbowo lub zerknąć na jakąś z grup dyskusyjnych, których jestem członkiem. Nie zostaję na wallu zbyt długo. Z rozmów z rówieśnikami czy osobami młodszymi widzę, że wartość 2.94 miliarda aktywnych użytkowników miesięcznie to coraz bardziej, przyzwyczajenie niż udzielający się użytkownicy, a jak wiemy taki stan rzeczy sprawia, że serwis w dłuższym okresie może tracić na znaczeniu.

Drugie życie natomiast od pewnego czasu przeżywa Instagram, który w 2021 miał 1 mld aktywnych użytkowników miesięcznie, a w tym roku to już 1.44 miliarda. Jednakże jest on znacznie młodszy od serwisu społecznościowego, który moim zdaniem jest niezniszczalny. Mam tutaj na myśli YouTube, serwis na który w każdej minucie przesyłane jest ok. 2500 nowych filmów. Posiadający 2.5 miliarda aktywnych użytkowników i mimo wielu prób zdetronizowania przez inne platformy do umieszczania wideo nadal na topie serwisów społecznościowych. Mimo setek tysięcy godzin materiałów rozrywkowych Youtube to świetne miejsce do nauki, a najlepiej nauki poprzez rozrywkę 🙂 Wiadomo, że przy tak ogromnej liczbie użytkowników i danych pełno jest materiałów z wiedzą bezwartościową i błędną. Dlatego zawsze warto dywersyfikować źródła pozyskiwania nowej wiedzy, ale dzięki skondensowanej formie przedstawiania wartości merytorycznej na serwisie możemy w miarę szybko i przyjemnie przyswoić wiele informacji, które nas interesują. W dużej mierze odpowiada za to algorytm Youtube’a, który mimo częstego gloryfikowania materiałów rozrywkowych również odpowiednio pozycjonuje kanały wartościowe. Oczywiście jeśli sami nie zepsuliśmy sobie algorytmu ciągłym oglądaniem śmiesznych kotków czy innych tego typu viralowych filmów 🙂

Poniżej ilości aktywnych użytkowników miesięcznie z popularnych serwisów oraz ich data powstania:

  • Facebook – 2.9 mld – 2004
  • Youtube – 2.5 mld – 2005
  • Instagram – 1.4 mld – 2010
  • Wechat – 1.2 mld – 2010
  • TikTok – 1.0 mld – 2016
  • Douyin (zliczany osobno – TikTok wersja na Chiny) – 600 mln – 2016
  • Snapchat – 557 mln – 2011
  • Twitter – 436 mln – 2006

Jak widać po statystykach Youtube po Facebooku jest największym serwisem społecznościowym na świecie. Mimo, że w historii pokonywał już inne serwisy próbujące odebrać mu użytkowników, teraz nadchodzi nowe zagrożenie dla tej właśnie platformy. Mowa tutaj o TikToku, który z krótkich kilkudziesięciosekundowych filmików rozszerzył w tym roku możliwość publikowania filmików do 10 min. Czy przyjmie się to na platformie i zaszkodzi YT czas pokaże. Nie mniej jednak nie umniejszając innym portalom YouTube moim zdaniem aktualnie jest jednym z najlepszych serwisów społecznościowych i jestem pod dużym wrażeniem tego jak wyewoluował przez te wszystkie lata.

Na koniec, krótka lista merytorycznych kanałów, które polecam – Marcin Iwuć, Maciej Wieczorek, Kacper Pitala, Historia Bez Cenzury, Kanał Sportowy (często są tam merytoryczne materiały, ale z reguły słabiej się oglądają niż te rozrywkowe), Nauka To Lubie, Historia Realna, FX MAG, Marcin Strzyżewski (sytuacja na wschodzie) i Damian Olszewski. To takie kanały, które przychodzą mi do głowy. Może kiedyś szerzej rozwinę ten temat i polecę co dokładnie na jaki temat 🙂 Time to ghost! Dzięki za doczytanie do końca 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Ci się również spodobać